Chińska inicjatywa pasa i szlaku

O Nowym Jedwabnym Szlaku świat po raz pierwszy usłyszał we wrześniu 2013 r., kiedy to obecny przywódca Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping w swoim przemówieniu na Kazachstańskim Uniwersytecie Nazarbajewa zaprezentował tę nową ideę chińskiej dyplomacji. Mniej więcej miesiąc później Xi Jinping w trakcie swojej przemowy w parlamencie indonezyjskim po raz pierwszy wspomniał o Morskim Jedwabnym Szlaku. Od tej pory coraz więcej się o tych dwóch elementach lansowanej i propagowanej przez Pekin Inicjatywy Pasa i Szlaku. Nowy Jedwabny Szlak to krótko mówiąc kontynentalna, euroazjatycka, lądowa składowa Inicjatywy Pasa i Szlaku (konkretnie jest to ów „pas”), podczas gdy Morski Jedwabny Szlak to jej składowa oceaniczna, morska (a konkretnie ów „szlak”) – choć wydaje się ona trochę mniej istotna i doniosła od tej pierwszej.

furgi

Źródło: Center for Strategic and International Studies, https://www.csis.org/analysis/chinas-belt-road-initiative-must-become-strategy/?block2

Czytaj dalej Chińska inicjatywa pasa i szlaku

Koszt tureckiego referendum 2017 roku

16 kwietnia w Turcji odbyło się referendum dotyczące akceptacji reform konstytucyjnych forsowanych przez prezydenta Erdoğana i jego Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). 51% głosujących oddało głos za zmianą, zatem poprawki do konstytucji zostały zaakceptowane. Owe poprawki nie tylko zmienią ustrój polityczny z parlamentarnego na prezydencki, ale także ostatecznie zinstytucjonalizują szerszy trend polityczny, który przeobraża Turcję w ostatnich latach, szczególnie po 2011 roku. Ambitnie lansowana przez rządzącą AKP zmiana konstytucji dotyczy drastycznej centralizacji władzy w rękach głowy egzekutywy i przedkłada “wolę większości” ucieleśnianą przez silnego przywódcę  nad pluralistyczną, otwartą na debatę, konsensualną demokrację. Przeto, do pewnego stopnia reformy po prostu legalizują formę rządów, która de facto już ma miejsce, co zresztą sam rząd przyznaje[1].

Niemniej jednak 49% głosujących w referendum opowiedziało się przeciw zmianom w konstytucji i właśnie oni czują się odsuniętymi na margines i sfrustrowani jak jeszcze nigdy dotąd. Dlatego też, już wcześniej głęboka polaryzacja, która rozdziera społeczeństwo na zwolenników i przeciwników polityki Erdoğana, osiągnęła jeszcze wyższy poziom po referendum.

Czytaj dalej Koszt tureckiego referendum 2017 roku

O rosyjskiej aktywności wojskowej

Dzisiejsza Rosja odbierana jest przez Zachód jako poważne zagrożenie militarne. Takie opinie panują zwłaszcza w Europie Środkowej, znajdującej się blisko rosyjskich granic. Stąd też wszelkie działania Moskwy, związane ze sprawami wojskowymi, mocno przykuwają uwagę Państw Bałtyckich.

Najważniejszym ostatnio zagadnieniem są zbliżające się połączone manewry wojskowe Rosji i Białorusi „Zapad 2017”, które odbędą się jesienią tego roku. Tym, co dodatkowo wzbudza zainteresowanie jest zapowiedziana czerwcowa wizyta jednego z najpotężniejszych okrętów wojennych rosyjskiej marynarki wojennej – krążownika atomowego „Piotr Wielki” – w porcie morskim Kronsztad, niedaleko Petersburga. Jednostka ta znajdzie się w bezpośrednim pobliżu Państw Bałtyckich.

Premier Litwy Sailius Skvernelis oznajmił, że wydarzenia takie jak manewry „Zapad 2017” mają negatywny wpływ na bezpieczeństwo europejskie podnosząc ryzyko niespodziewanych incydentów. Co więcej, wywiad litewski potwierdził, że Rosja może rozpocząć agresję wobec Państw Bałtyckich w ciągu 24-48 godzin i ostrzegł o możliwych prowokacjach na granicach Rosji i Białorusi z Państwami Bałtyckimi i Polską w trakcie manewrów.

Krótko mówiąc, dyskurs polityczno-informacyjny na Litwie związany z rosyjską aktywnością wojskową jest bardzo negatywny. Nieoficjalnie mówi się, że Rosja może zaatakować Państwa Bałtyckie w dowolnej chwili, a podczas manewrów wojskowych (zwłaszcza takich jak „Zapad 2017”, odbywających się nad granicami Państw Bałtyckich) Moskwa prawdopodobnie sprawdza swoje możliwości ofensywne (być może atak nastąpi bezpośrednio po manewrach).

Czytaj dalej O rosyjskiej aktywności wojskowej